Kasacja pojazdów krok po kroku, jak załatwić wszystkie formalności?
Niestety, zdarza się, że ten moment w przypadku posiadania samochodu kiedyś nadchodzi – skasowanie auta. Nie jest to najprzyjemniejsza chwila, którą można sobie wyobrazić, ale tak już bywa. Dotyczy to szczególnie samochodów, do których mamy sentyment bądź ich koszt był tak wysoki, że czujemy, iż będzie to dla nas stratą finansową. Kasacja zatem jest jedyną opcją pozbycia się auta, które już nie jest zdatne do jazdy. Należy jednak zaznaczyć, że w takim momencie należy pamiętać o kilku rzeczach, więc postanowiliśmy zagłębić się w temat i zachęcamy do przeczytania naszego tekstu.
Czy zawsze warto oddać auto na złom?
Jest to dość zasadne pytanie, ponieważ może się okazać, że często złomujemy samochody, które jeszcze mogłyby posłużyć innym. Na pewno jednak chcąc pozbyć się samochodu, warto zamieścić ogłoszenie w internecie. Jeżeli jednak nie znajdziemy nabywcy, wtedy dopiero można rozważyć to, aby przejść do kasacji. Najczęstszymi powodami, które prowadzą do kasacji pojazdu są: brak możliwości korzystania z samochodu oraz zbyt duże uszkodzenia.
Należy przy tym wszystkim pamiętać, że jeżeli nie jeździmy samochodem, to i tak jesteśmy zmuszeni do tego, aby płacić składki OC. Nawet z racji tego, żeby tego nie robić, to warto oddać auto na złom. Oczywiście, są różne sytuacje, które to determinują. Dla przykładu, są starsze osoby, którym stan zdrowia nie pozwala na to, aby jeździć samochodem, więc najlepiej jest je sprzedać, natomiast mogą być to też na tyle stare samochody, że nie znajdzie się na nie żaden nabywca. Tak naprawdę takich sytuacji można mnożyć.
Najczęstszą sytuacją, która sprawia, że jesteśmy zmuszeni do kasacji jest zbyt duża szkoda. Może wynikać z eksploatacji pojazdu bądź też uszkodzeń powypadkowych. Stare samochody mają to do siebie, że pojawiają się takie usterki jak problemy z progami czy tez silnikiem, a cała praca wykonana przez mechanika przewyższy koszta naprawy. Z wypadkami jest podobnie, natomiast też czasem jest to po prostu niemożliwe, żeby samochód wrócił na drogę i jedynym rozwiązaniem jest jego zezłomowanie.
Jak zezłomować samochód i załatwić wszelkie formalności?
Samo zezłomowanie wydaje się proste, natomiast należy pamiętać o kilku krokach, które sprawią, że cała procedura przejdzie sprawnie. Pierwszym krokiem, który sprawi, że zezłomowanie samochodu przyjdzie łatwiej, będzie przygotowanie wszelkich dokumentów. Będą to:
- dowód rejestracyjny
- karta pojazdu
- dowód osobisty
- umowa kupna-sprzedaży
- wszelkie upoważnienia do reprezentowania właściciela (o ile są potrzebne)
W przypadku braku dowodu rejestracyjnego należy udać się do wydziału komunikacji i tam należy złożyć oświadczenie o braku dowodu rejestracyjnego, mieć dowód, że samochód jest nasz, dowód osobisty i wszelkie pozwolenia na reprezentowanie (o ile samochód jest przepisany na inną osobę/osoby). Może przecież zdarzyć się, że zgubimy bądź też dowód rejestracyjny zostanie nam skradziony.
Zezłomowanie pojazdu na pewno pozwala zaoszczędzić czas, ponieważ nie musimy czekać na kupca wręcz latami czy też czekać, aż przyjdzie ktoś, kto usunie zbędny przedmiot z miejsca parkingowego. Nie można jednak zapomnieć, że kasacja pojazdu powinna być już ostatecznością. Niektórzy robią to pod wpływem chwili, a potem żałują, że zarobek jest niewielki.
Ile można zarobić na zezłomowaniu samochodu?
Nie da się jednoznaczenie określić tego, ile zarobimy na samochodzie. Wynika to przede wszystkim ze zmiennych cen na stacjach demontażu pojazdów. W dodatku ważne jest to, ile samochód waży, ponieważ oczywistym jest to, że różnica 100,200 kg sprawi, że zarobimy odrobinę więcej. Przyjęło się, że kilogram złomu to koszt około 40 gr, natomiast za ciężarówki można dostać 20 groszy więcej. Nie chcąc być rozczarowanym, warto wcześniej zapoznać się z cennikiem złomów, by po prostu nie wyjść na tym źle. Odwiedzenie strony internetowej bądź wykonanie telefonu będzie jak najbardziej dobrym rozwiązaniem.
W kontekście złomowania samochodu należy pamiętać, że można to robić tylko i wyłącznie na legalnych stacjach. Wtedy mamy pewność, że nie padniemy ofiarą oszustwa, a w dodatku samochód zostanie skasowany w zgodzie ze wszelkimi normami. Nielegalne stacje potrafią sporządzać firmy nawet pod fałszywymi danymi co sprawia, że w przyszłości możemy zostać pociągnięci do odpowiedzialności, a biorąc pod uwagę, jak niewielkie pieniądze otrzymujemy, to zdecydowanie nie warto. Przykładem tego może być przepisanie samochodu na osobę bezdomną, więc w przyszłości Urząd Skarbowy może dopomnieć się o zapłatę podatku wraz z naliczonymi odsetkami.
Nie można zapomnieć o tym, że chcąc zezłomować nasze auto, należy poinformować o tym wcześniej towarzystwo ubezpieczeniowe, w którym mamy wykupione OC. Poinformowanie firmy sprawi, że nie będziemy musieli opłacać ubezpieczenia. W dodatku jesteśmy zmuszeni do tego, żeby przedstawić umowę kupna-sprzedaży, ponieważ w razie nielegalnych działań mamy dokument, który pokazuje, że już nie jesteśmy właścicielem samochodu i tym samym nie będziemy odpowiadać za nielegalne działania.
Faktycznie, decyzja o oddaniu auta na złom bywa trudna, zwłaszcza gdy człowiek przyzwyczaił się do swojego starego wozu. Dobrze, że wspomnieliście o próbie sprzedaży przed kasacją, bo czasem ktoś może szukać części i uda się odzyskać trochę więcej grosza. Jeśli jednak auto jest już w takim stanie, że tylko zawadza na podwórku, to warto poszukać sprawdzonego punktu w okolicy. Ja ostatnio czytałem o autokasacji Sybila w Rudzie Śląskiej i wydaje się, że rzetelnie podchodzą do tematu formalności. Najważniejsze to mieć pewność, że dostaniemy wszystkie kwity do wydziału komunikacji i ubezpieczalni, żeby potem nie było problemów z karami za brak OC.
Zgadzam się z tym, że decyzja o oddaniu auta na złom bywa trudna, zwłaszcza gdy człowiek przywiąże się do swoich „czterech kółek”. Najważniejsze to jednak nie dać się zwariować formalnościom i znaleźć punkt, który rzetelnie wyceni wrak i pomoże z dokumentami do wyrejestrowania. Jeśli ktoś jest z okolic Śląska, to warto zerknąć na ten opis punktu kasacji pojazdów Sybila-kik. Sam tam niedawno dzwoniłem i konkretnie wyjaśnili mi, co muszę przygotować, żeby zamknąć sprawę w jeden dzień. Dobry poradnik, dzięki za wrzutkę!
Rzeczywiście, sentyment do starego auta potrafi mocno namieszać w głowie, ale czasami koszty naprawy po prostu przewyższają wartość pojazdu i nie ma co zwlekać z decyzją. Dobrze, że wspomnieliście o wystawieniu ogłoszenia, bo czasem to, co dla nas jest już wrakiem, dla kogoś innego może być jeszcze źródłem cennych części zamiennych. Warto jednak pamiętać, że samo fizyczne oddanie auta na stację demontażu to dopiero połowa sukcesu. Trzeba jeszcze dopilnować spraw w urzędzie i u ubezpieczyciela, żeby uniknąć niepotrzebnych opłat czy kar. Znalazłem też ciekawy tekst o tym, co należy załatwić po oddaniu samochodu do kasacji, co fajnie uzupełnia ten poradnik i pozwala domknąć temat bez zbędnego stresu.
Bardzo słuszna uwaga z tym wystawieniem ogłoszenia przed złomowaniem, sam tak kiedyś zrobiłem i auto poszło na części za dwa razy tyle, co dawali na skupie. Jeśli jednak samochód to już kompletna ruina, to faktycznie nie ma co zwlekać z kasacją, żeby nie płacić niepotrzebnie OC. Warto tylko pamiętać, że samo zaświadczenie ze stacji demontażu to nie koniec przygody z urzędami. Tutaj jest fajnie opisane, jakie formalności trzeba załatwić po zezłomowaniu pojazdu, żeby mieć pewność, że wszystko zostało poprawnie wyrejestrowane i zgłoszone do ubezpieczalni. Sam o mało nie zapomniałem o zgłoszeniu tego do ubezpieczyciela, a to przecież podstawa do zwrotu składki.
Zgadzam się z tym, że czasem trudno rozstać się z autem przez sentyment, ale jak koszty naprawy przewyższają wartość, to nie ma co zwlekać. Sam ostatnio przechodziłem przez te wszystkie formalności i najważniejsze to trafić na rzetelną stację demontażu, która od ręki wystawia zaświadczenie do wydziału komunikacji. Jeśli ktoś jest z okolic Śląska, to mogę polecić sprawdzony punkt, czyli autozłom Sybila w Rudzie Śląskiej, bo u nich cały proces poszedł naprawdę sprawnie i bez zbędnego kręcenia nosem na stan techniczny. Warto najpierw zadzwonić i dopytać o szczegóły, zanim się pojedzie na miejsce.
Bardzo przydatny wpis, zwłaszcza ta część o sprawdzeniu, czy auto faktycznie nadaje się już tylko na żyletki. Czasem sentyment bierze górę, ale koszty naprawy starego gruza potrafią przerosnąć jego wartość i wtedy nie ma co zwlekać z decyzją. Sam ostatnio przechodziłem przez ten proces i najtrudniejsze było właśnie dopilnowanie wszystkich papierów do urzędu i ubezpieczalni. Jeśli ktoś mieszka na Śląsku i szuka sprawdzonego punktu, to warto zerknąć na kasację pojazdów Sybila w Rudzie Śląskiej. Działają konkretnie i pomagają przejść przez te wszystkie formalności bez zbędnego stresu, co przy złomowaniu auta jest chyba najważniejsze.
Rzeczywiście, formalności związane z kasacją mogą wydawać się skomplikowane, zwłaszcza gdy człowiek musi pożegnać się z autem, do którego ma spory sentyment. Dobrze, że wspomnieliście o próbie sprzedaży przed złomowaniem, bo czasem nawet stary grat może komuś posłużyć na części. Warto jednak pamiętać, że stacje demontażu mają swoje zasady co do wagi pojazdu. Jeśli ktoś z Was ma auto, z którego już wcześniej wyciągnął jakieś podzespoły, to polecam doczytać o tym, jak wygląda złomowanie samochodu niekompletnego, bo procedura i rozliczenia mogą się wtedy nieco różnić od standardowego procesu opisanego w artykule.
Zgadzam się, że decyzja o złomowaniu bywa trudna, zwłaszcza gdy do auta ma się spory sentyment. Często jednak koszty naprawy starego samochodu przewyższają jego realną wartość i kasacja to po prostu jedyne rozsądne wyjście, żeby nie dokładać bez końca do interesu. Najważniejsze to przejść przez te wszystkie formalności sprawnie, bo urzędy potrafią być drobiazgowe przy wyrejestrowaniu. Przy okazji szukania dodatkowych informacji trafiłem też na ciekawy wpis o tym, na co zwrócić uwagę przy kasacji pojazdu w nowym roku. Dobrze jest być na bieżąco z aktualnymi przepisami, zanim zacznie się całą procedurę, żeby nic nas nie zaskoczyło w punkcie skupu.
Słuszna uwaga z tym wystawianiem ogłoszenia przed podjęciem ostatecznej decyzji o złomowaniu, bo czasem faktycznie ktoś może potrzebować auta chociażby na części. Sam niedawno przechodziłem przez ten proces i najwięcej wątpliwości miałem już po samej wizycie na stacji demontażu. Warto sobie doczytać, jakie kroki podjąć po otrzymaniu zaświadczenia o kasacji, żeby potem nie mieć problemów z niepotrzebnie naliczanym ubezpieczeniem OC czy w wydziale komunikacji. Dobrze, że poruszacie ten temat, bo formalności bywają dla wielu osób dość stresujące.