Złomowanie auta, kilka porad aby sprawa przebiegła sprawnie

22

Posiadanie samochodu to bardzo wiele obowiązków. właściciel musi nie tylko przerejestrować na siebie nabyty samochód, ale również zobowiązany jest do opłacania ubezpieczenia OC czy wykonywania corocznych przeglądów technicznych. O ile samochód jest w pełni sprawny, to takie kwestie wydają się oczywiste i nie podlegają dyskusji, to jednak problem rodzi się w momencie gdy samochód nie nadaje się do dalszego użytku. Wiele samochodów używanych to auta dość stare, kupione za niewielkie pieniądze. W przypadku poważnych awarii może się okazać, że ich naprawa jest nieopłacalna, ponieważ koszt może znacząco przekroczyć wartość samochodu. Również w sytuacji. kiedy samochód uległ wypadkowi i jego uszkodzenia są poważne, bardzo często naprawa jest nieopłacalna. Mowa tutaj nie tylko o samochodach starszych, ale także o tych nowszych. Wówczas właściciele mają spory problem, ponieważ dalej są posiadaczami auta, widnieje na nich w wielu systemach i wiąże się z tym konieczność opłacenia ubezpieczenia OC. Wyjściem z takiej sytuacji jest między innymi złomowanie samochodu.

Złomowanie samochodu

Złomowanie samochodu to sposób na pozbycie się go w sytuacji, kiedy nie można z niego korzystać. Przeprowadzone we właściwym miejscu oznacza kasację samochodu, a na podstawie wydanych dokumentów jego właściciel może je wyrejestrować jak również zgłosić do ubezpieczalni, co zdejmuje z niego obowiązek opłacania obowiązkowego ubezpieczenia OC. Aby jednak osiągnąć zamierzony efekt złomowania, należy dokonać w odpowiednich placówkach, czyli Stacjach Demontażu Pojazdów.  Miejsca te bowiem muszą posiadać odpowiednie zezwolenia, dzięki czemu mogą wystawiać zaświadczenia do urzędu komunikacji.

Ile płaci się za złomowanie auta

Stacje demontażu pojazdów oferują za złomowanie samochodu ceny zbliżone do cen na skupach złomu. Klient musi jednak liczyć się z tym, iż cena obejmuje wyłącznie elementy wykonane z metalu, dlatego masa całkowita samochodu nie zawsze jest równoznaczna z masą, jaka zostanie uznana przez stację. Niektóre z nich mają określone cenniki w zależności od modelu samochodu który klient chce zezłomować, i oferują konkretne stawki bez sprawdzania stanu samochodu.

Niektóre zaś dokładnie ważą auta ,odliczając przy tym określone procentowo wartości na elementy niemetalowe. Oczywiście zależne jest to także od tego, w jakim stanie samochód trafi na złom. Warto się więc do tego odpowiednio przygotować, aby mieć pewność że całość przebiegnie sprawnie i bez problemów.

Złomowanie samochodu – jak się do tego przygotować

Właściwe przygotowanie do złomowania auta to kwestia bardzo istotna. Można bowiem sobie oszczędzić sporo czasu jak również niedogodności. Przede wszystkim nie można zapominać o zabraniu ze sobą wszystkich niezbędnych dokumentów samochodu – dowodu rejestracyjnego, tablic rejestracyjnych jak również samego samochodu. Jeśli mowa o samochodzie, to nie można zapominać o tym że stacje demontażu pojazdów za kompletny uznają pojazd, który posiada wszystkie elementy karoserii. Wyposażenie takie jak koła czy szyby nie są uznawane jako elementy niezbędne. Jeśli klient dostarcza na złom samochód kompletny, czyli o takiej samej masie całkowitej jak zapisana w dowodzie rejestracyjnym, najczęściej stacja od jego wagi odejmuje określoną wartość na elementy niemetalowe i wypłaca klientowi kwotę zgodną z wyliczeniami. W przypadku jednak kiedy klient chce zezłomować niekompletny samochód, stacje demontażu bardzo często naliczają dodatkowe opłaty za brak konkretnych elementów. Trzeba także pamiętać o tym, aby dokładnie przejrzeć samochód znajdujący się w nim skrytki i schowki aby nie pozostawić w nim rzeczy osobistego użytku.

Co po złomowaniu samochodu?

Po złomowaniu samochodu stacja demontażu pojazdów wystawia odpowiednie zaświadczenie. Na jego podstawie właściciel samochodu może go wyrejestrować w wydziale komunikacji. Obowiązujący termin na dokonanie takiej czynności to 30 dni od dnia wystawienia zaświadczenia. Nie można również zapominać o powiadomieniu ubezpieczyciela o wygaśnięciu umowy OC. Wiele stacji demontażu pojazdów oferuje klientom usługę polegającą na odbiorze niesprawnych czy powypadkowych samochodów własną lawetą od klienta. Takie rozwiązanie jest bardzo wygodne, nie zawsze bowiem właściciel uszkodzonego auta ma możliwość go dostarczyć go do wskazanej stacji. Jednak należy się wówczas liczyć z tym, że cena wypłacana za złom będzie obniżona o koszty lawety. W niektórych sytuacjach może się okazać, iż klient nie otrzyma nic za oddany do kasacji samochód. Jego korzyścią jednak będzie to że, w sposób legalny będzie mógł się go pozbyć i nie będzie musiał dalej opłacać za niego ubezpieczenia OC. Obecnie ilość miejsc, w których można zgodnie z przepisami zezłomować samochód jest coraz większa. To sprawia, że klienci mogą liczyć na coraz bardziej atrakcyjne ceny jak również na ciekawe propozycje czyli na przykład odbiór auta i dokonanie formalności w domu klienta. Każdy kto musi zezłomować swoje auto z pewnością znajdzie odpowiedni punkt w swojej najbliższej okolicy.

22 Komentarze
  1. MaurycyKolo mówi

    Faktycznie, najgorsze w posiadaniu starego grata jest to, że nawet jak stoi i rdzewieje pod blokiem, to i tak trzeba za niego płacić OC, co przy zerowej wartości auta jest kompletnie bez sensu. Sam miałem taką sytuację po większej awarii silnika, gdzie mechanik od razu powiedział, że naprawa się po prostu nie opłaca. W takim przypadku nie ma co zwlekać, tylko trzeba szybko wyrejestrować wóz, żeby nie tracić więcej pieniędzy. Dobrze jest też sprawdzić lokalne firmy, które oferują transport lawetą w cenie, jak na przykład złomowanie pojazdów Dakr w Bielsku-Białej, bo to oszczędza mnóstwo czasu i nerwów przy załatwianiu formalności. Lepiej zamknąć temat w jeden dzień i mieć święty spokój z papierami.

  2. Mareczek_Z_Garazu mówi

    Bardzo trafne uwagi, zwłaszcza jeśli chodzi o to nieszczęsne OC, które trzeba płacić nawet za auto stojące pod domem i nienadające się do jazdy. Sam niedawno miałem taki dylemat ze starym Golfem, gdzie koszt naprawy blacharki i silnika trzykrotnie przebił wartość rynkową wozu. Zamiast się męczyć i dokładać do interesu, lepiej po prostu oddać auto do profesjonalnego punktu. Ja osobiście polecam sprawdzić ofertę stacji demontażu Bascar w Pruchnej, bo u nich formalności idą błyskawicznie i od razu dostaje się zaświadczenie potrzebne do wydziału komunikacji. Dzięki temu szybko zamknąłem temat i przestałem płacić składki za złom.

  3. Wojtas Kierownik mówi

    Bardzo trafne spostrzeżenie z tymi kosztami naprawy, które często przewyższają wartość samego pojazdu. Sam miałem taką sytuację ze starym dieslem, gdzie koszt regeneracji wtrysków i turbiny był po prostu absurdalny w stosunku do rocznika, a OC i tak trzeba było opłacać. Zamiast trzymać taki wrak pod blokiem, lepiej szybko załatwić formalności i odzyskać choć część pieniędzy. Jeśli ktoś szuka sprawdzonego miejsca w województwie śląskim, to warto sprawdzić ofertę na zlomujemy.com.pl – profesjonalne złomowanie i pomoc drogowa w Katowicach. Cała procedura przebiega tam sprawnie, a co najważniejsze, pomagają z dokumentacją do ubezpieczalni i wydziału komunikacji, co oszczędza mnóstwo czasu i biegania po urzędach.

  4. Marek od gratów mówi

    Bardzo trafne uwagi, szczególnie ten fragment o kosztach ubezpieczenia OC przy niesprawnym aucie. Wiele osób zwleka z decyzją o kasacji, a tymczasem składki i tak trzeba opłacać, co generuje tylko niepotrzebne straty finansowe. Sam niedawno przechodziłem przez ten proces i szukałem rzetelnej firmy w moich okolicach. Jeśli ktoś mieszka na południu Polski, to warto sprawdzić ofertę Dakr – kasacja aut i laweta w Bielsku-Białej, bo działają sprawnie i pomagają ze wszystkimi formalnościami. Dzięki za te porady, na pewno przydadzą się komuś, kto jeszcze się waha.

  5. MarcinZgarażu mówi

    Bardzo trafne uwagi, zwłaszcza ten fragment o kosztach naprawy przewyższających wartość auta. Sam miałem taką sytuację z moim starym dieslem, gdzie koszt regeneracji wtrysków i turbiny był po prostu absurdalny, a OC i tak trzeba było opłacać co roku. Najważniejsze to nie zwlekać i oddać taki wóz do legalnej stacji demontażu, żeby dostać odpowiednie papiery do urzędu i ubezpieczalni. Jeśli ktoś szuka konkretnego miejsca w województwie śląskim, to polecam zerknąć na ofertę auto złomu Bascar w Pruchnej, bo podchodzą do tematu bardzo rzetelnie i pomagają przejść przez te wszystkie formalności bez większego stresu.

  6. KubaZGraciarni mówi

    Wielu ludzi zapomina, że samo odstawienie starego auta na podwórko nie zwalnia z opłacania składek OC, a kary z UFG są teraz naprawdę dotkliwe. Złomowanie to często jedyna rozsądna opcja, zwłaszcza gdy koszty naprawy zaczynają przewyższać rynkową wartość pojazdu. Sam ostatnio przerabiałem ten temat po poważniejszej stłuczce i szukałem konkretnych informacji o tym, jak to wszystko ugryźć od strony formalnej. Całkiem nieźle wyjaśniono to w tym tekście o tym, jak postąpić z wrakiem po kolizji krok po kroku. Dobrze jest wiedzieć wcześniej, jakie dokumenty przygotować, żeby potem niepotrzebnie nie biegać kilka razy do urzędu komunikacji.

  7. Rafalek Garazowy mówi

    Bardzo trafne uwagi, szczególnie ten fragment o nieopłacalności napraw przy starszych rocznikach. Często sentyment bierze górę, a potem i tak kończy się na opłacaniu składek za samochód, który tylko zajmuje miejsce na podjeździe i niszczeje. Sam niedawno przez to przechodziłem i najbardziej obawiałem się, że cała procedura w punkcie kasacji będzie się ciągnęła tygodniami. Okazało się jednak, że formalności idą całkiem sprawnie, a tutaj można sprawdzić, jak długo trwa proces kasacji auta w praktyce. Dobrze jest wiedzieć wcześniej, na co się przygotować, żeby nie tracić całego dnia na czekanie, bo sprawna organizacja to podstawa przy takich sprawach urzędowych.

  8. MarekBenzyniak mówi

    Bardzo trafne spostrzeżenia, szczególnie ten fragment o kosztach ubezpieczenia OC, które trzeba płacić nawet za auto stojące pod domem. Sam miałem taką sytuację ze starym Golfem, gdzie koszt naprawy zawieszenia i silnika dwukrotnie przebił wartość rynkową wozu. Zamiast się męczyć, lepiej oddać auto do profesjonalnego punktu i mieć spokój z papierami. Jeśli ktoś mieszka w okolicach Śląska Cieszyńskiego, to polecam sprawdzić ofertę stacji demontażu Bascar w Pruchnej, bo działają sprawnie i bez zbędnych formalności. Oszczędziło mi to sporo nerwów przy późniejszym wyrejestrowywaniu pojazdu w urzędzie.

  9. Marek_Autofan92 mówi

    Bardzo przydatny wpis, zwłaszcza dla osób, które po raz pierwszy zderzają się z tematem nieopłacalnej naprawy i zbędnych kosztów ubezpieczenia za wrak stojący pod domem. Sam niedawno miałem taką sytuację ze starym Golfem i faktycznie, kwestia formalności w urzędach jest czasem bardziej męcząca niż samo pozbycie się auta. Jeśli ktoś jest z okolic Śląska, to warto sprawdzić ofertę Dakr – kasacja aut i holowanie w Bielsku-Białej, bo u nich cały proces przebiega sprawnie i bez zbędnego przeciągania papierologii. Najważniejsze to dostać od razu zaświadczenie do wydziału komunikacji, żeby móc wyrejestrować pojazd i odzyskać część składki z OC.

  10. MarekWarkot mówi

    Bardzo celna uwaga z tym ubezpieczeniem OC, wielu kierowców o tym zapomina i trzyma stare auto pod blokiem, licząc, że problem sam się rozwiąże, a koszty przecież cały czas rosną. Sam miałem podobną sytuację rok temu po stłuczce, gdzie koszt naprawy blacharki i zawieszenia znacznie przekroczył rynkową wartość mojego starego Golfa. Warto sobie poczytać o tym, jak postępować z powypadkowym wrakiem, bo procedury potrafią być dość męczące, jeśli nie wie się dokładnie, od czego zacząć. Dobrze wiedzieć, jakie dokumenty przygotować, żeby sprawnie zamknąć temat w urzędzie i u ubezpieczyciela, zamiast niepotrzebnie płacić za auto, które i tak nie wyjedzie już na drogę.

  11. Marek_Zlomiarz84 mówi

    Dzięki za te wskazówki, bo faktycznie wiele osób zapomina, że nieużywane auto to wciąż koszt w postaci OC, którego nie da się uniknąć bez oficjalnego zaświadczenia o demontażu. Sam niedawno przerabiałem temat starego Passata, gdzie naprawa zawieszenia i silnika przekroczyła jego rynkową wartość, więc złomowanie było jedyną sensowną opcją. Jeśli ktoś jest z okolic Śląska i szuka sprawdzonego miejsca, to warto sprawdzić ofertę firmy Dakr – auto złom i laweta w Bielsku-Białej. Działają sprawnie, pomagają z papierami i co najważniejsze, odbierają auto własnym transportem, co przy całkowicie niesprawnym wozie jest kluczowe.

  12. MarekZKluczem mówi

    Bardzo trafne spostrzeżenia, szczególnie ten fragment o kosztach naprawy, które potrafią przerosnąć wartość starego auta. Sam niedawno stałem przed takim dylematem, gdy mój stary rzęch wymagał remontu silnika i zawieszenia naraz, co kompletnie mijało się z celem. Zamiast pakować się w kolejne wydatki, zdecydowałem się na kasację, co oszczędziło mi sporo nerwów z ubezpieczalnią i ciągłym opłacaniem OC za nieużywany pojazd. Jeśli ktoś szuka konkretnego miejsca w okolicach Śląska Cieszyńskiego, to polecam sprawdzić ofertę stacji demontażu Bascar w Pruchnej, bo naprawdę sprawnie ogarniają wszystkie formalności i wydają potrzebne dokumenty od ręki. Warto mieć takie sprawdzone namiary, żeby nie tracić czasu na zbędne bieganie po urzędach.

  13. Wojtas Klucz Trzynastka mówi

    Faktycznie, opłacanie ubezpieczenia za auto, które tylko stoi i niszczeje pod blokiem, to najgorsze co może być. Sam miałem taką sytuację rok temu, kiedy naprawa starego Opla przekroczyła jego wartość rynkową i jedynym sensownym wyjściem była kasacja. Jeśli ktoś szuka sprawdzonego miejsca w okolicy Śląska, to warto sprawdzić ofertę na kasację pojazdów przy ulicy Budowlanej w Katowicach, bo formalności załatwiają tam od ręki. Dzięki temu uniknąłem kolejnej raty za OC i odzyskałem chociaż trochę grosza za złom. Poradnik bardzo przydatny, zwłaszcza dla osób, które pierwszy raz mierzą się z tym tematem.

  14. TomekZgara mówi

    Bardzo trafne uwagi, szczególnie ten fragment o ubezpieczeniu OC – wiele osób zapomina, że dopóki auto nie jest oficjalnie wyrejestrowane, to składki i tak trzeba płacić, nawet jeśli wrak stoi nieużywany w ogrodzie. Sam niedawno przerabiałem ten temat, gdy koszt naprawy skrzyni biegów dwukrotnie przebił wartość mojego starego auta i jedynym sensownym wyjściem była kasacja. Szukałem sprawdzonych punktów w swojej okolicy i trafiłem na stronę Dakr – auto złom i pomoc drogowa w Bielsku, gdzie fajnie opisali cały proces i formalności, jakie trzeba załatwić. Warto rzucić okiem, jeśli ktoś szuka konkretnego miejsca, które zajmie się tematem kompleksowo i bez zbędnego kręcenia.

  15. MarasGarażownik mówi

    Faktycznie, kwestia opłacania OC za auto, które tylko stoi i niszczeje, to zmora wielu właścicieli starszych pojazdów. Sam niedawno miałem taką sytuację, gdzie koszt naprawy starego diesla dwukrotnie przewyższył jego wartość rynkową, więc złomowanie było jedyną rozsądną opcją. Najważniejsze to trafić na kogoś, kto od ręki wystawi odpowiednie zaświadczenie do wydziału komunikacji, żeby móc wyrejestrować wrak. Jeśli szukacie sprawdzonego miejsca w regionie, to polecam zerknąć na ten auto skup i złomowanie pojazdów na Śląsku, bo działają bardzo rzetelnie i bez zbędnego przeciągania sprawy. Oszczędziło mi to sporo stresu z całą tą papierologią.

  16. JurasAutoFan mówi

    Faktycznie, kwestia opłacania OC za auto, które i tak nie nadaje się do jazdy, to chyba najbardziej irytująca rzecz dla właściciela starego samochodu. Często naprawa faktycznie mija się z celem i lepiej po prostu pozbyć się problemu legalnie, żeby móc bez problemu wyrejestrować pojazd w urzędzie. Jeśli ktoś szuka konkretnego miejsca w okolicach Śląska, to polecam zerknąć na ten wpis o stacji demontażu Oltomax w Czeladzi, bo dobrze wyjaśniają tam, jak to wszystko sprawnie załatwić. Sam niedawno przez to przechodziłem i najważniejsze to mieć komplet dokumentów, żeby potem nie użerać się z ubezpieczycielem o zwrot składki.

  17. WojtekSilesia mówi

    Bardzo trafne spostrzeżenia, szczególnie ten fragment o ubezpieczeniu OC przy aucie, które stoi i niszczeje. Sam miałem niedawno taką sytuację z moim starym samochodem, gdzie koszt naprawy silnika po prostu zwalił mnie z nóg i przestał mieć jakikolwiek sens ekonomiczny. Zamiast płacić kolejne składki za wrak, zdecydowałem się na ostateczną kasację, co oszczędziło mi sporo nerwów. Jeśli ktoś jest z okolic Śląska i szuka sprawdzonego miejsca, to polecam sprawdzić ten punkt złomowania pojazdów w Mysłowicach na Mikołowskiej, bo u nich cała procedura i formalności poszły naprawdę sprawnie. Warto się do tego dobrze przygotować, żeby potem nie mieć żadnych problemów w urzędzie komunikacji przy wyrejestrowaniu.

  18. MarekGarazowiec mówi

    Faktycznie, najbardziej dobijające w starych autach jest to obowiązkowe OC, które trzeba płacić, nawet jeśli samochód tylko wrasta w ziemię przed domem. Sam miałem taką sytuację z moim poprzednim rzęchem, gdzie koszt naprawy zawieszenia i silnika dwukrotnie przebił wartość całego wozu. Zdecydowałem się na kasację, żeby mieć święty spokój z papierami i urzędami. Jeśli ktoś szuka sprawdzonego miejsca w okolicy Śląska, to polecam zerknąć na Andimex złomowanie pojazdów w Mysłowicach, bo sprawnie ogarniają wszystkie formalności i nie ma z nimi problemów przy wyrejestrowaniu. Lepiej to załatwić od razu, niż czekać na kolejną ratę ubezpieczenia.

  19. MaroZkluczem mówi

    Fajnie, że ktoś poruszył ten temat, bo wielu ludzi faktycznie trzyma stare wraki pod blokiem, bojąc się formalności i kosztów ubezpieczenia, które przecież nie znikają same z siebie. Najgorsze jest to ciągłe płacenie OC za auto, które i tak już nigdy nie wyjedzie na drogę, a koszty naprawy faktycznie potrafią dobić budżet. Sam ostatnio szukałem konkretnego miejsca w okolicy Śląska, żeby pozbyć się starego grata i trafiłem na ofertę kasacji pojazdów Chochołek w Sosnowcu, gdzie podobno sprawnie pomagają przejść przez te wszystkie urzędowe kroki. Warto sprawdzić takie sprawdzone punkty, żeby mieć święty spokój z papierami. Dzięki za te porady w tekście, na pewno komuś ułatwią decyzję.

  20. MarekSzofer mówi

    Bardzo trafne uwagi, szczególnie jeśli chodzi o to nieszczęsne ubezpieczenie OC, które trzeba płacić nawet za auto stojące od miesięcy w garażu. Mało kto zdaje sobie sprawę, że dopóki wóz nie zostanie oficjalnie wyrejestrowany, to koszty cały czas lecą, a naprawa starego grata po stłuczce faktycznie rzadko kiedy ma sens ekonomiczny. Sam przerabiałem ten temat niedawno i szukałem kogoś, kto załatwi formalności bez zbędnego marudzenia. Jeśli ktoś mieszka w regionie, to polecam ten auto złom w Sosnowcu, bo oszczędza to sporo biegania po urzędach i szukania lawety na własną rękę. Najważniejsze to dostać legalne zaświadczenie o demontażu, żeby w końcu móc wypowiedzieć polisę.

  21. Sebix Garażowy mówi

    Cenna uwaga z tym ubezpieczeniem OC, bo wielu właścicieli zapomina, że dopóki auto nie jest oficjalnie wyrejestrowane, to składki i tak trzeba opłacać. Sam miałem taką sytuację ze starym Golfem, gdzie koszt naprawy zawieszenia dwukrotnie przebił jego rynkową wartość i złomowanie było jedynym rozsądnym wyjściem. Dla osób, które się wahają, polecam sprawdzić ten wpis o tym ile czasu zajmuje proces kasacji auta w rzeczywistości. Okazuje się, że wcale nie jest to takie czasochłonne, jak mogłoby się wydawać, a pozwala szybko zamknąć temat zbędnych opłat i formalności.

  22. Piter NaKołach mówi

    Faktycznie, kwestia opłacania OC za auto, które de facto nie nadaje się już do jazdy, to zmora wielu właścicieli. Często nie zdajemy sobie sprawy, że dopóki wrak widnieje w systemie, ubezpieczalnia nie odpuści składek, co generuje tylko niepotrzebne koszty. Sam przechodziłem przez podobną sytuację po stłuczce w zeszłym roku i szukałem konkretnych informacji, jak sprawnie zamknąć temat dokumentacji i pozbyć się problemu. Całkiem nieźle wyjaśniono to tutaj: procedura postępowania z wrakiem po wypadku, gdzie opisano wszystkie etapy odholowania i wyrejestrowania pojazdu. Może komuś się przyda ten poradnik, żeby nie tracić czasu na bieganie po urzędach bez przygotowania.

Zostaw odpowiedź